55 lat ciemności...

Pół wieku ciemności - dla ludzi...

Można powiedzieć, że Pomorzany maja także swoją "mroczną" historię, która zaczęła się mniej więcej pół wieku temu... 

Lata 1960/70 to czas wielkiego budowania: powstawały bloki - jeden po drugim. Zamieszkali tam ze swymi rodzinami pracownicy Stoczni, Portu, Kolei, Elektrowni, Szpitala... Potem posadzono drzewka, zazieleniły się trawniki. Pełnia szczęścia!

Ale powoli zaczęły pojawiać się też PROBLEMY! Gdy karetka nie mogła trafić w ciemnościach do chorego, gdy dziecko skarżyło się: "mamo, ja się boję" i mama sama biegała po ciemku do SAM-u - to już BYŁO GORZEJ...! Nie starczyło projektantom i ówczesnym włodarzom wyobraźni, by do pełni szczęścia mieszkańców oświetlić jedną z uliczek, będących drogami dojazdowymi do bloków przy ul. Budziszyńskiej.

Jednak z czasem ludzie przywykli do swego losu, i niemal polubili te "nieproszone" - ale już SWOJE ciemności. Rozumny to NARÓD, który wie, że SWOJE trzeba polubić. Więc je przygarnął ! 

I tak upływały długie, długie lata... Choć niektórzy z mieszkańców nie ujrzawszy normalności zdążyli już odejść z tego świata, a inni wyjechali za chlebem - to w tej "mrocznej" historii pojawiają się nowe wątki:

  [23.01.2020. Mieszkańcy do Rady Osiedla:  "Zwracamy się do Państwa z prośbą o spowodowanie ustawienia lampy w celu oświetlenia drogi dojazdowej do budynku przy ul. Budziszyńskiej 28-28b (...) mieszkańcy przy każdej nadarzającej się okazji zgłaszali potrzebę oświetlenia drogi osiedlowej (...) zapomniano jednak (...) w chwili obecnej panują tam przysłowiowe"egipskie ciemności". Wiele osób, szczególnie starszych, pokonuje ten odcinek prawie po omacku (...) ponadto mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo, gdyż w panujących tu ciemnościach nietrudno zostać napadniętym...]

 

cd. za "chwilę" - gdy pewne rzeczy ujrzą światło dzienne. 

Niestety, proponowany dialog Rady Osiedla z mieszkańcami nie dochodzi do skutku. Proponowaliśmy, jako Rada Osiedla, by zostały nam przedstawione działania, jakie do tej pory podejmowali mieszkańcy. Cisza. Ktoś chyba się obraził... 

 

foto:   droga dojazdowa liczy około dwieście metrów długości, i przebiega przez grunty różnych właścicieli. Nie znaczy to wcale, że niemożliwym jest wykonanie jednolitego, parkowego oświetlenia DLA LUDZI - bez uciekania się do półśrodków i wymówek! Minęło już ponad pół wieku, a czas bezczynności biegnie dalej! Pora, by w tej sprawie już się zatrzymał...

 

  w celu powiększenia "kliknij" na zdjęcie: